Wspaniali kościoła katolickiego wymyślili teorie, które do dnia dzisiejszego nie zostały zrewidowane:

"Kobiety są błędem natury (...) z tym ich nadmiarem wilgoci i temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu (...) są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny."

Św. Tomasz z Akwinu

„Kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga”.

św. Ambroży

„Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie”.

św. Augustyn z Hippony

„Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub tez w następstwie wilgotnych wiatrów”

Św. Tomasz z Akwinu.

Biorąc powyższe za prawdę proponuję jutro w sejmie złożyć wniosek o możliwość dokonywania aborcji na żądanie do 39 dnia od chwili poczęcia. Przecież człowiekiem stajemy się dopiero w dniu czterdziestym.

Jeszcze 150 lat temu sekcja zwłok, szczepionki, operacje na narządach rodnych, przetaczanie krwi oraz piorunochrony były surowo potępiane przez kościół tak jak dziś potępia się aborcje, czy IN-VITRO.

Musimy zatem odczekać ze 100 lat by żadnego KATOla nie bulwersowało to co teraz kościół zakazuje. Wracając do tematu krzyża w Sejmie, myślę że również za 100 lat będziemy mogli sobie w Niższej Izbie Parlamentu powiesić co będziemy chcieli. 

Nawet symbol fallusa obok krzyża...